You are either already subscribed or there was an error
Your entry has been submitted
Sorry, your entry could not be submitted
Święto Zmarłych
2006.11.01
Click here to add text
Niedawno rozgorzała batalia, jak prawidłowo nazywa się ten dzień. U mnie odkąd sięgam pamięcią zawsze mówiło się "Święto Zmarłych".
Dziwny to dzień. Powinien być radosny, ale... przecież wtedy więcej się myśli o tych, co odeszli. To dobrze. Dobrze, że jest taki dzień chociaż raz w roku. Dzięki niemu przestaje się biec przed siebie, przystanie się, zastanowi. Chociaż z drugiej strony, patrząc na ludzi na cmentarzach, na tą całą rewię mody, na coraz wymyślniejsze przystrajanie grobów... Przecież to nie o to chodzi...
Ile osób już pochowałam ? Dużo, bardzo dużo. Kilkoro przyjaciół, których potwornie brakuje. I ta myśl, że to także mogło być moje święto. Od pięciu lat. Ale też coraz częściej żałuję, że nadal tu jestem.
Cała ta przeszłość potwornie wpłynęła na to, kim teraz jestem. Tak bardzo zmienił się mój świat.
Chciałabym jeszcze kiedyś być szczęśliwa. Pewnie to juz niemożliwe.
Don't wanna hear the news
What's going on
What's coming through
I don't wanna know
don't wanna know
Just wanna hide away
make my my escape
I want the world
to leave me alone
Feels like I feel too much
I've seen too much
For a little while
I want to forget
1
Comment
A jakie to ma znaczenie, jak mowimy na ten dzien...